Upadek uniwersytetu (wyższej edukacji)

Zagadnienia państwowe, Unia Europejska, sprawy polsko-niemieckie, stosunki międzynarodowe.

Upadek uniwersytetu (wyższej edukacji)

Postprzez Adamo » 31 Gru 2013, 11:42

Zaczęło się od akcji „w każdej wsi – WSI (Wyższa Szkoła Inżynierska)” w latach 1960. Miała ona jakiś sens, polski przemysł potrzebował już oficerów (inżynierów), a nie tylko przyuczonych robotników. Jednak dalej poszło już „z górki” - WSI przekształcano w Politechniki, a później w różne „Uniwersytety Technologiczno-Humanistyczne”. Podobną drogę przeszły pożyteczne WSN (Wyższe Szkoły Nauczycielskie) – one również stały się uniwersytetami (często „bezprzymiotnikowymi”). Proces ten rozpoczął się już w latach siedemdziesiątych (idea rozproszenia nieprawomyślnego środowiska akademickiego po wydarzeniach marcowych 1968 r.) i był kontynuowany po roku 1990 tym razem jako rezultat ambicji środowisk lokalnych. W efekcie utworzono szereg nowych miejsc pracy dla pracowników naukowo-dydaktycznych i doszliśmy do imponującej liczby 2 milionów studentów, w czym duży udział miały także powstające jak grzyby po deszczu płatne prywatne szkoły wyższe (z których część jest już dziś akademiami). Musiało to doprowadzić do spadku jakości kształcenia, deprecjacji stopni naukowych, poziomu prac magisterskich, doktorskich itp. Jedynymi kryteriami stały się ilość absolwentów, liczba wypromowanych doktorów oraz samodzielnych pracowników naukowych. Cały system zaczął pracować na samoreprodukcję...

Źródło: blog "barbie"/ Filozofia - czy tylko "kawiarniane filozofowanie"?/ Salon24/ 31.12.2013
Adamo
 

Re: Upadek uniwersytetu (wyższej edukacji)

Postprzez Antyk » 04 Sty 2014, 23:54

Ciekawy wpisa zapodaję z Prawica.net, 4 januarius 2014, Jest tu ciekawy przyczynek do nowego rozumienia pojęcia ""naukowosci". W tej chwili każdy idiotyzm staje sie "naukowy".

Proszę zauważyć, że Pan nazywa opisywane zjawisko "ideologia gender" a Pan Napierała "gender studies". Otóż, dawniej za naukę uważano tą część działalności człowieka, która posługiwała się metodą naukową. Nie będę tutaj definiował co to jest "metoda naukowa" bo zakładam, że Pan, Pan Napierała i ja wiemy co to jest. Aktualnie za naukę uważa się tą część działalności człowieka, która jest dotowana z budżetu stosownego ministerstwa. Pan bardzo ładnie pokazał skąd pochodzą środki na działalność "ideologii gender" w skali światowej. Jeśli zapytamy wujka Google co to jest "gender studies" to dość szybko znajdziemy (nie podam linka bo po co promować działalność przeciwnika?), że owe "studia" są w Polsce dotowane przez stosowne ministerstwa. Tak więc ma Pan rację chodzi o kiełbasę, przyjemności i interesy własne "studentów" i "nauczycieli" gender, którzy wiedzą skąd płyną pieniądze.
Antyk
 


Powróć do Państwo

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości

cron