Biskup Ignacy Jeż - Honorowy Obywatel

Koszalinianie - dawni i współcześni, dalecy i bliscy, znani i nieznani.

Biskup Ignacy Jeż - Honorowy Obywatel

Postprzez Krzysztof » 15 Paź 2009, 21:18

Jutro przypada druga rocznica śmierci biskupa Ignacego Jeża (1914-2007). Tego, ktory urodził sie w przeddzień I wojny światowej (31 lipca 1914) i zawsze zarzekał się, ze to nie On wywołał wojnę. Odsyłam do artykułu Tadeusza Rogowskiego na naszym portalu, a tutaj zachęcam do dyskusji i osobistych wspomnień.

Co kieruje naszym życiem? Gdyby ktoś mi w Dachau powiedział, że będę biskupem w Koszalinie, to wziąłbym go za wariata. Koszalin leżał na terenie Niemiec, a ja byłem kandydatem do śmierci. Jednak tak się stało.

Image
Foto: Tadeusz Rogowski
Awatar użytkownika
Krzysztof
Administrator
 
Posty: 792
Dołączenie: 26 Paź 2008, 22:18
Miejscowość: Koszalin

Re: Biskup Ignacy Jeż - Honorowy Obywatel

Postprzez z Koszalina » 17 Sty 2010, 16:49

Bardzo trzeźwy człowiek i realista, wychowany na zasadzie, że rzeczywistość trzeba oceniać taką jaka jest, a nie taką jaką chcielibyśmy widzieć. Postawa typowa dla realizmu filozoficznego św. Tomasza z Akwinu, połączona z niepowszednim humorem i zaprawiona sporą dawką autoironii. Swoją książkę "Nawrócenie przywilejem wolności" rozpoczyna wstępem, bardzo nietypowym dla książek religijnych.

Bp Ignacy Jeż, Nawrócenie przywilejem wolności, Katowice 2001 napisał(a):Kiedyś czytałem w Przeglądzie Reader's Digest historyjkę, anegdotę o młodym małżeństwie, które kupiło sobie nowe meble. Cieszyli się nowym nabytkiem, lecz gdy w pobliżu domu przejechał tramwaj, szafa się otworzyła. Gospodyni ją zamknęła. Ale gdy przejechał następny tramwaj, szafa się znów otworzyła. I tak to się powtarzało trzy, cztery razy. Nie było na to sposobu. aż zdenerwowana gospodyni zadzwoniła do przedsiębiorstwa meblowego ze skargą:

- Co wy mi sprzedajcie za buble - i przedstawiła sprawę.

- My tam poślemy naszego przedstawiciela - padła odpowiedź.

I przyszedł młody człowiek, który na to dziwne zjawisko nie znalazł również wytłumaczenia. Zapytał więc gospodynię:

- Czy Pani pozwoli, że wejdę do szafy i stamtąd przypatrzę się temu zjawisku?

Gospodyni się zgodziła, ale za chwilę do mieszkania wszedł jej mąż skończywszy pracę i - zanim padło jakiekolwiek wyjaśnienie - pierwsze kroki skierował do szafy, by powiesić płaszcz.

- A Pan co tu robi? - zapytał przedstawiciela przedsiębiorstwa meblowego.

A ten zaskoczony odpowiedział:

- Pewnie Pan nie uwierzy, gdy powiem prawdę. Ja czekam na tramwaj.


Te dykteryjki spełniały rolę jakby współczesnych przypowieści, przez wszystkich doskonale rozumianych i przyjmowanych z życzliwością, a jednocześnie - w odniesieniu do konkretnych sytuacji - niosących przesłanie religijne i moralne.
z Koszalina
 

Re: Biskup Ignacy Jeż - Honorowy Obywatel

Postprzez Flavi » 05 Kwi 2010, 16:06

Przerzucam z koszalin7.pl z artykułu Tadzia Rogowskiego i komentarzy.

Mariola napisał(a):- Jak się Ksiądz Biskup czuje?
- Średnio na jeża.


I drugie:

Tadeusz Rogowski napisał(a):Chcąc rozweselić papieża, opowiedział o tym, że w bawarskim Würzburgu, gdzie pełnił przy tamtejszej katedrze godność kanonika honorowego, w restauracji podawano potrawę nazwaną na jego cześć „Biskup Jeż”. Poskarżył się papieżowi, że wyceniono go zaledwie na 12,5 euro. Papież ripostował: "A masz od tego jakiś procent?".
Flavi
 

Re: Biskup Ignacy Jeż - Honorowy Obywatel

Postprzez Flavi » 01 Sie 2010, 00:59

Z wywiadu biskupa Jeża z ks. Henrykiem Romanikiem z roku 2006. Wywiad ukazał się w kołobrzeskim czasopiśmie "Latarnia Morksa" 1 (5) 2007.

Cała rozmowa Latarnia Morska

Lokalne społeczeństwo tu się cały czas dopiero tworzy. Potrzeba 50-60 lat, a może i 5-6 pokoleń, żeby wyrosła tutejsza tradycja, lokalna kultura.


Bywały takie czasy, jeszcze do lat 60., że ludzie napływowi siedzieli prawie na walizkach i bali się, że tu wrócą Niemcy. Młodsi, urodzeni na Pomorzu już tego nie pamiętają i nie zdają sobie sprawy, że dopiero ustawa „gierkowska” z 1971 roku uczyniła własnością kościelną świątynie i plebanie, ale wcześniej to nie byliśmy na swoim.


No to życzę wszystkim, by ten proces integracji, dzieło tworzenia małej ojczyzny na Pomorzu Środkowym był dobrze rozumiany i by trwał aż do czasu, gdy będziemy mogli powiedzieć w Koszalinie i w Kołobrzegu: „Dobrze pomnażamy milenijne dziedzictwo, boć przecież wszystko kim i czym dziś jesteśmy, zaczęło się wtedy, 1000 lat temu.” Kiedyśmy przygotowywali pieczęć diecezjalną, niektórzy się spodziewali, że będziemy się nazywać „diocesis colbergensis”. Tymczasem w Watykanie znaleziono najstarsze dokumenty ze słowiańską, choć zlatynizowaną nazwą i stąd „coslinensis-colubregana”. Wszystko zaczęło się w Kołobrzegu, a nie w Kolbergu. Stąd możemy spokojnie czuć się historycznie u siebie i być gościnnymi gospodarzami dla tych, co przybywają tu w przyjaźni. Oby pojmowali to i pamiętali o tym kołobrzeżanie i wszyscy diecezjanie.
Tu są nasze fundamenty materialne i o tym mówi archeologia, ale nade wszystko te duchowe, biblijne i kościelne - i to pokazujemy naszym życiem. Mamy na czym budować naszą życiową „przygodę z Opatrznością”.
Flavi
 

Re: Biskup Ignacy Jeż - Honorowy Obywatel

Postprzez Flavi » 01 Sie 2010, 01:11

I jeszcze o Niemcach:

Bp Ignacy Jeż - O przygodach z Opatrznością i zadziwieniu życiem, Latarnia Morska 1 (5) 2007 napisał(a):To praktycznie niemożliwe. Ja sam do dzisiaj nie rozumiem, jak to było możliwe, że ludzie z takiego kulturalnego narodu, wykształceni przecież gestapowcy, potrafili tak kopać leżącego człowieka, że ten pozostawał martwy pod ich buciorami. Tylu muzyków, filozofów, pisarzy, naukowców było wśród Niemców, a przecież te wszystkie bestialstwa stały się faktem i zostawiły ślad na uczestnikach tamtych wydarzeń. Przecież nie wszyscy byli takim marginesem ideologicznym, a jednak przyzwolili na tyle zła...
W obozie włączono mnie do specjalnego Arbeitskommando Geometer jako pisarza na maszynie, który musiał pisać takie roboty o pomiarach geodezyjnych na terenie obozu. Nasza trójka miała osobnego Postena [strażnika], który pilnował nas, gdyśmy wychodzili poza ogrodzenie. On właściwie nie miał co robić i czasem naciągnęliśmy go na takie ogólniejsze rozmowy o sprawach wojennych. Okazało się, że był na froncie wschodnim, ale wrócił z przestrzeloną. Opowiadał o zwycięskich marszach ze 100 tysiącami jeńców. Zapytaliśmy go: „I coście z nimi robili?” „No, jak to co? – odpowiadał spokojnie, jakby jadł bułkę z masłem – przecież nie mogła cała armia zostać i pilnować jeńców.” „Ale co z nimi zrobiliście?!” – nalegaliśmy. „Wystrzelaliśmy” – wyjaśnił kulturalnie nasz wykształcony strażnik. Jak można o czymś takim spokojnie opowiadać?


Źródło: Rozmowa ks. Henryka Romanika z biskupem Jeżem z roku 2006. "Latarnia Morska" 1 (5) 2007.
Flavi
 

Re: Biskup Ignacy Jeż - Honorowy Obywatel

Postprzez ZM » 31 Mar 2011, 23:59

Zdjęcia autorstwa Tadeusza Rogowskiego - Chełmska Góra, 5 czerwca 2005

Image ... Image
ZM
 

Re: Biskup Ignacy Jeż - Honorowy Obywatel

Postprzez Gringojan » 19 Lis 2011, 20:40

Z jego ekscelencją, śp. kardynałem - nominatem przeprowadził też wywiad niejaki Bogusław II (niedawny, komunistyczny kandydat do Sejmu) , oglądałem i słuchałem z bardzo mieszanymi uczuciami. Było to całkiem niedawno u nieocenionego tw MAX.
Gringojan
 
Posty: 137
Dołączenie: 09 Paź 2010, 23:46

Re: Biskup Ignacy Jeż - Honorowy Obywatel

Postprzez Arczi » 18 Gru 2011, 16:35

W 2005 roku biskup Ignacy Jeż otrzymał niemiecki Wielki Krzyż Zasługi. Rzeczpospolita z 23.06.2005 tak to opisywała:

Budowniczy mostów między Polską a Niemcam

Image
Biiskup Ignacy Jeż z Federalnym Krzyżem Zasługi, który otrzymał wcvzoraj w ambasadzie niemieckiej. (Foto: Rzepa/Piotr Nowak)

Słuchać hadko - powtórzył z humorem za Sienkiewiczowskim Podbipiętą biskup Ignacy Jeż, wysłuchując wczoraj pełnej uznania mowy ambasadora Niemiec Reinharda Schweppe.

Nie mniej, jak sam przyznaje, lubi cytować to, co o nim mówił Jan Paweł II: budowniczy mostów między narodami polskim i niemieckim. Słowa te zmarły papież umieścił we wstępie jedynym, jaki napisał do wspomnień biskupa Jeża z obozu koncentracyjnego w Dachau, dokąd autor książki trafił jako młody ksiądz jesienią 1942 roku. Wielki Krzyż Zasługi, który otrzymał wczoraj biskup Jeż, jest wyrazem uznania, jakim cieszy się w Niemczech z powodu działalności na rzecz polsko-niemieckiego pojednania.

W obozie odkryłem, że nie wszyscy Niemcy są tacy sami, że nie można wszystkich odrzucać - mówi. I odtąd tym się w życiu kierowałem. Ważne były osobiste kontakty, które przy dobrej woli obu stron mogą zdziałać cuda.

W swym życiu a kończy w tym roku 91 lat był świadkiem pontyfikatu zarówno Benedykta XV, papieża I wojny światowej, jak i Benedykta XVI.
Jest jedynym żyjącym spośród polskich biskupów uczestników Soboru Watykańskiego II, a także jedynym z żyjących autorów listu biskupów polskich do niemieckich z listopada 1965 roku ze słowami: "przebaczamy i prosimy o przebaczenie".

Jako biskup pracował na ziemiach zachodnich: w 1960 roku został biskupem w Gorzowie, od 1972 roku organizował diecezję koszalińsko-kołobrzeską. Mimo zaawansowanego wieku jest nadal bardzo aktywny i pełen humoru.

Zdjęcie z wczorajszej uroczystości zawiśnie w jednej z restauracji w bawarskim Wűrzburgu, gdzie bp Jeż jest kanonikiem honorowym tamtejszej katedry. W tejże restauracji można zamówić potrawę, którą na jego cześć nazwano: "biskup Ignacy". Kiedy w styczniu tego roku biskup Jeż odwiedził Jana Pawła II, powiedział, że w Wűrzburgu... wyceniono go na 12,5 euro. Papież zapytał: „A masz od tego jakiś procent?". -- e.cz.

Źródło: Rzeczpospolita / 23.06.2005
Arczi
 

Re: Biskup Ignacy Jeż - Honorowy Obywatel

Postprzez Tadeusz » 21 Kwi 2012, 23:02

Foto: Tadeusz Rogowski/ ok. roku 2000-2002

Image
Tadeusz
 

Re: Biskup Ignacy Jeż - Honorowy Obywatel

Postprzez Tadeusz » 21 Kwi 2012, 23:03

Foto: Tadeusz Rogowski/ ok. roku 2000-2002

Image ... Image
Tadeusz
 

Następna

Powróć do Koszalinianie

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

cron