Włodzimierz Wysocki

Koszalinianie - dawni i współcześni, dalecy i bliscy, znani i nieznani.

Włodzimierz Wysocki

Postprzez Jadwiga » 28 Sty 2011, 16:32

Rozpoczyna się kolejny festiwal Włodimira Wysockiego w Koszalinie. Wielki rosyjski bard stał się już na pewno Koszalinianinem, dzięki niespotykanej pasji koszalinianki pani Marleny Zimny. Można go chyba przyjąć do Koszalińskiego Panteonu.

Muzeum/Festiwal Włodzimierza Wysockiego
Jadwiga
 

Re: Włodzimierz Wysocki

Postprzez Krzysztof » 28 Sty 2011, 17:11

Jadwiga napisał(a):Rozpoczyna się kolejny festiwal Włodimira Wysockiego w Koszalinie. Wielki rosyjski bard stał się już na pewno Koszalinianinem, dzięki niespotykanej pasji koszalinianki pani Marleny Zimny. Można go chyba przyjąć do Koszalińskiego Panteonu.


Oczywiście, Włodzimierz Wysocki dzięki pani Marlenie Zimny jest jak najbardziej Koszalinianinem. Szkoda, że nie dodałaś kilku słów od siebie lub nie zaczęłaś od biogramu Wysockiego. W każdym razie dzięki za przypomnienie.

Image
Awatar użytkownika
Krzysztof
Administrator
 
Posty: 792
Dołączenie: 26 Paź 2008, 22:18
Miejscowość: Koszalin

Re: Włodzimierz Wysocki

Postprzez Jerzy » 01 Lut 2011, 02:31

Włodzimierz WYSOCKI

Image

Włodzimierz WYSOCKI (właśc. Władimir Wysocki) (1938-1980) - bard, pieśniarz, aktor, poeta rosyjski, nazywany "Enfant terrible radzieckiej poezji", uwielbiany przez naród rosyjski, ledwie tolerowany przez władzę sowiecką. Śpiewał niskim, ochrypłym barytonem, angażując się bez reszty w każdą wyśpiewaną melodię. Prowadził życie typowe dla bohemy, nie wolne od alkoholu i narkotyków, co w dużym stopniu przyczyniło się do jego przedwczesnej śmierci.
Był potomkiem lubelskich Żydów, jego rodzina pochodziła z Brześcia nad Bugiem, dziadek nazywał się Wolf Szlomowicz. Bardzo dobrze usposobiony do Polski i Polaków, odpowiadając w 1970 roku na pytanie o kraj darzony największą sympatią, wymienił w kolejności Rosję, Polskę, Francję. "Prawdą jest, że Wołodia bardzo kochał Polskę, Zachwycał się nią, dziwił się jej. Wiem na pewno, że nie była to rutynowa grzeczność" - wspominał w jednym z wywiadów jego przyjaciel Daniel Olbrychski.

Wysocki urodził się 25 stycznia 1938 roku w Moskwie. Matka była tłumaczką z języka niemieckiego, ojciec pułkownikiem w stanie spoczynku. Po wybuchu wojny ojciec wyjechał na front, matkę z Wołodią ewakuowano do Buzułuku, gdzie zaznał głodu, cierpienia i nędzy. W 1947 przebywał z ojcem oraz jego drugą żoną w okupowanych Niemczech. Tam uczył się gry na fortepianie. Po powrocie do Rosji, mieszkał w dzielnicy obok ludzi z marginesu, żyjących w konflikcie z prawem, poznał folklor wielkomiejski, nauczył wielu pieśni podwórkowych, zaczął grać na gitarze. Najpierw podjął studia inżynieryjne, które szybko porzucił, wstępując w 1956 roku do szkoły teatralnej. Jego pierwszą rolą była postać Pietrowicza w "Zbrodni i karze" Dostojewskiego. Później grał w Teatrze Puszkina, a od 1964 w Teatrze na Tagance, którego nie opuści do końca życia. Wystąpił w kilku filmach, nagrał wiele płyt, wydał książkę z wierszami, na deskach teatru nieśmiertelną sławę przyniosła mu rola Hamleta.

Był trzy razy żonaty, ostatni raz z Mariną Vlady, francuską aktorką pochodzenia rosyjskiego. Z drugiego małżeństwa z Ludmiłą Abramową miał dwóch synów, Arkadija i Nikitę. Zmarł w czasie trwania Igrzysk Olimpijskich w Moskwie, co wywołało falę spekulacji dotyczących przyczyn śmierci. W ostatniej drodze na cmentarz Wagankowski towarzyszyło Wysockiemu 300-400 tysięcy mieszkańców Moskwy. Jego grób do dzisiaj tonie w kwiatach i jest odwiedzany przez tłumy Rosjan i wielbicieli z całego świata.

Jurij Lubimow, dyrektor artystyczny Teatru na Tagance po śmierci artysty powiedział: "Wysocki to wielki fenomen. W kraju, w którym nic nie było wolno, on zaśpiewał wszystko, co chciał. Był tak kochany i tak popularny, że nic nie można było z tym zrobić. Można go było tylko zabić".
Jerzy
 

Re: Włodzimierz Wysocki

Postprzez jadzik » 02 Lut 2011, 14:04

A macie tego swojego Wysockiego ;) Nie wiem czy nie ma gdzieś w piwnicy tej starej Literatury na świecie. Nie ręczę, musze poszukać , gdym znalazł wzruce na forum okladke.

Image
jadzik
 

Re: Włodzimierz Wysocki

Postprzez Marek » 06 Lut 2011, 12:32

Wysocki stał się wyrazicielem dążeń swojego pokolenia – ludzi, których dzieciństwo przypadło na lata wojny i ciężki okres powojenny, zaś młodość na końcowe lata stalinizmu. Ale proste prawdy pozostałyby tylko słowami, gdyby nie osobowość, temperament i głos Wysockiego. Bo o podstawowych kwestiach ludzkiej egzystencji pisano przecież wiersze, powieści, kazania, dyskutowano o nich, i była to tylko literatura, zbiór odległych postulatów moralnych. Nikt nie wykrzykiwał ich jednak z estrady tak głośno, rozpaczliwie, wprost w uszy i serca.

Michał B. Jagiełło
Marek
 

Marlena Zimna

Postprzez Krzysztof » 08 Lut 2011, 14:48

Image

Artykuł o Marlenie Zimnej na koszalin7.pl

Marlena ZIMNA - urodzona w 1969 roku, koszalinianka, absolwentka I LO im. Stanisława Dubois, a następnie Uniwersytetu im. Łomonosowa w Moskwie, doktor nauk filologicznych, członek Związku Literatów Polskich. Tłumaczka literatury rosyjskiej, felietonistka, autorka ośmiu książek o życiu i twórczości Włodzimierza Wysockiego, w tym wydanej w 2004 roku w Rosji (w przekładzie na język rosyjski) książki "Wysocki - dwie lub trzy rzeczy, które o nim wiem" i recenzowanej w wielu krajach (na łamach tak renomowanych dzienników, jak "Le Figaro", czy "Liberation") "Kto zabił Wysockiego?". W 1994 roku wraz z mamą - Ingrid Zimną - otworzyła w Koszalinie drugie na świecie Muzeum Włodzimierza Wysockiego. Organizatorka festiwalu filmowego, konferencji naukowych, koncertów, przeglądów artystycznych, zlotów i wystaw poświęconych Włodzimierzowi Wysockiemu.

Źródło: Wrota Pomorza, Z Marleną Zimną rozmawia Ryszard Ulicki (2007).
Awatar użytkownika
Krzysztof
Administrator
 
Posty: 792
Dołączenie: 26 Paź 2008, 22:18
Miejscowość: Koszalin

Re: Włodzimierz Wysocki

Postprzez Salsa » 23 Maj 2011, 08:19

Maciej Eckardt (www.eckardt.pl) na Salon24.pl - 23.05.2011

Image


Wysocki zaśpiewany na nowo

– Alkohol nie zabił Wysockiego, zabiła go w 1980 roku olimpiada. Moskwę wyczyszczono wtedy z dilerów, a problemem Wysockiego nie był alkohol, tylko morfina. To nie sprawa alkoholu… Zresztą, czy w Rosji kiedyś zabrakło wódy? Wołodia odkrył najlepszy sposób na kaca – opiaty. Gdyby dostał to, czego wtedy potrzebował, żyłby do dziś – stwierdził w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” Maciej Mleńczuk, a propos pracy nad płytą z piosenkami Wysockiego.

Pod względem zamiłowania do używek i alkoholu Maleńczuk niewiele odbiega od Wysockiego. Nie czyni zresztą z tego tajemnicy, bo też i nikt by nie uwierzył, patrząc na Maleńczuka, że to chodząca abstynencja. Obaj interesujący i skandalizujący. Chropowaci w ocenie świata, nie stroniący od niewybrednych komentarzy, trudni do przewidzenia, zwłaszcza po używkach. Jednym słowem oryginały. I właśnie jeden z tych oryginałów, zafascynowany drugim – bardziej jako tekściarzem niż muzykiem – wydał chyba najciekawszą, a kto wie, czy nie najlepszą płytę w swoim dorobku.

„Wysocki Maleńczuka”, to najbardziej urocza płyta, jakiej ostatnio słuchałem. Oryginalne aranżacje w nowych tłumaczeniach Maleńczuka, dały nadspodziewanie interesujący efekt. Wysocki brzmi ożywczo, zarówno w klimacie rock & rolla, punka, bluegrassu czy dansingu. Kto nie wierzy, niech sięgnie po płytę. „Wchodzi” od pierwszych brzmień. „Czerwone zielone”, „Straszny dom”, „Bokser”, „Gips”, „Moskwa Odessa”, „Manekiny” – prima sort. Maleńczuk swobodny i rześki, czujący klimat, wprost gryzący temat. Teksty malownicze, muza zacna, całość dopieszczona. To naprawdę świetna płyta, ale nie dla ortodoksyjnych fanów Wysockiego.

„Wysocki Maleńczuka”, Maciej Maleńczuk z Zespołem Psychodancing, Warner Music Polska 2011
Salsa
 


Powróć do Koszalinianie

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

cron