Jak nas widzą - opinie o mieszkańcacach Koszalina

Koszalinianie - dawni i współcześni, dalecy i bliscy, znani i nieznani.

Jak nas widzą - opinie o mieszkańcacach Koszalina

Postprzez Krzysztof » 06 Maj 2010, 08:31

Jak nas widzą inni - w Polsce i za granicą. Jak oceniamy się sami. Jakie posiadamy cechy odróżniające nas od innych. Czy można mówić o "koszalińskich" ewentualnie "pomorskich" cechach charakteru w odniesieniu do społeczeństwa obecnego na tych terenach od 65 lat. Zbierajcie opinie, cytujcie, nawet jeśli waszym zdaniem są to opinie nieprzychylne, niesprawiedliwe lub krzywdzące.
Awatar użytkownika
Krzysztof
Administrator
 
Posty: 792
Dołączenie: 26 Paź 2008, 22:18
Miejscowość: Koszalin

Re: Jak nas widzą - opinie o mieszkańcacach Koszalina

Postprzez Krzysztof » 06 Maj 2010, 08:43

Alberto Lozano Platonoff, posiada obywatelstwo meksykańskie i polskie, jest profesorem Uniwersytetu Szczecińskiego, nauczycielem akademickim (zarządzanie).

Gazeta Wyborcza Szczecin, Alberto Lozano Platonoff, Wspomnienie o arcybiskupie Kamińskim, 4 maja 2010 napisał(a):Zachodniopomorskie to młody region Polski, gdzie mieszkańcy pochodzą z różnych stron kraju i świata. Charakteryzujemy się dynamicznością i energią, lecz jednocześnie jesteśmy nieufni, zazdrośni i kłótliwi. Im wyższe stanowisko sprawujemy, tym bardziej (zazwyczaj, nie zawsze) zamykamy się na innych. Brakuje nam umiejętności cieszenia się z sukcesów innych. Nie widzimy, że to są również nasze (regionalne, wspólne) sukcesy. Zdolni jesteśmy do określania wad (czasami wyimaginowanych) innych, a trudno nam podziwiać cudze zalety i sukcesy. Na dodatek, określając wady czy błędy innych, dzielimy się spostrzeżeniami ze wszystkim prócz samego zainteresowanego. Gdy uda nam się znaleźć w innym człowieku zalety i sukcesy zazwyczaj trzymamy tę wiedzę dla siebie. Krótko mówiąc, brakuje nam poczucia wspólnoty.
Awatar użytkownika
Krzysztof
Administrator
 
Posty: 792
Dołączenie: 26 Paź 2008, 22:18
Miejscowość: Koszalin

Re: Jak nas widzą - opinie o mieszkańcacach Koszalina

Postprzez Wąchocki » 01 Kwi 2011, 15:54

O Koszalinie znów głośno w kontekście wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, który przyznał rację Zygmuntowi Potomskiemu, 73-letniemu mechanikowi z poddarłowskiej wsi Rusko. Poszło o o 12-arową działkę budowlaną, którą kupił pod Darłowem w 1974 roku.

Polska The Times/Onet, Tomasz Turczyn, 1 kwietnia 2011 napisał(a):Wcześniej był tam cmentarz, ale w 1970 r. go zlikwidowano. Później - w 1987 r. - wojewódzki konserwator zabytków z Koszalina wpisał działkę na listę zabytków, jako stary żydowski cmentarz. I w ten sposób Potomski stał się, wspólnie z małżonką, właścicielem działki, na której nic nie mógł wybudować, a więc nie mógł nią swobodnie dysponować. Trybunał uznał, że skoro tak jest, to równa się to wywłaszczeniu, które trzeba zrekompensować.

- Z polskimi urzędnikami walczyłem przez wiele lat - mówi Potomski. - Jedni mi przyznawali rację, a inni nie. Ale ostatecznie sprawa zawsze się rozmywała - opisuje.

Trybunał nakazał państwu polskiemu zawarcie ugody z Potomskim i dał na to pół roku, ale nie określił kwoty odszkodowania. Jeśli jednak do ugody nie dojdzie, to Strasburg wyda orzeczenie o zadośćuczynieniu. Zygmunt Potomski domagał się 360 tys. złotych .

Mieszkaniec gm. Darłowo pokazał naszemu reporterowi bogatą dokumentację, jaka mu się uzbierała. - Tu jest decyzja dotycząca wydania pozwolenia na zabudowę na kupionej działce - mówi Potomski. - Później konserwator zabytków ją cofnął - podkreśla.

(...)

Rząd w wykonaniu wyroku powinien wprowadzić do polskiego prawa (do ustawy o ochronie dóbr kultury i opiece nad zabytkami) przepisy pozwalające obywatelom żądać od państwa wykupu takich nieruchomości - wyjaśnia Michał Chylak z Kliniki Prawa Własności Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.
Wąchocki
 

Re: Jak nas widzą - opinie o mieszkańcacach Koszalina

Postprzez Krzyszt-off » 21 Kwi 2011, 21:51

Tak odczytują nasz herb.

Salon24 w serii "Herby miast polskich" autorstwa Aleksandra Łukomskiego, na blogu aussie doodles, ukazał się herb Koszalina. Tak go sobie wyobraża karykaturzysta. Koszali + lin, czyli lin należący do kosza. Rysownik nie bawił się w historyczne rozważania, tylko potraktował nazwę Koszalina... dosłownie. Dziękujemy za ten miły koszaliński akcent.

Image
Krzyszt-off
 

Re: Jak nas widzą - opinie o mieszkańcacach Koszalina

Postprzez Maestro » 04 Gru 2011, 12:43

Głośno o Koszalinie było 3 grudnia 2011. Najwieksze portale internetowe w Polsce pokazały materiał TVP o więzieniu w Koszalinie.

Zabójca nie chce dzielić celi z "najgorszym elementem" - 1 mln 250 tys. zł zadośćuczynienia za straty moralne oraz uszczerbek na zdrowiu psychicznym i fizycznym żąda od Skarbu Państwa więzień odsiadujący w Koszalinie 25-letni wyrok za potrójne zabójstwo. Mężczyzna twierdzi, że jest przetrzymywany w nieludzkich warunkach i karmiony kaszanką, której, jako świadek Jehowy, jeść nie powinien. Nie podoba mu się też towarzystwo w celi: - Wspólnie z gwałcicielami, pedofilami, ćpunami; najgorszym elementem aspołecznym w tym kraju - mówi skazany, wymieniając, z jakimi osobami mieszkał w zakładach karnych. Takich spraw przed sądami toczy się coraz więcej. (kdp) - TVP
Maestro
 

Re: Jak nas widzą - opinie o mieszkańcacach Koszalina

Postprzez Maestro » 04 Gru 2011, 12:46

Głośno o Koszalinie było też 24 października 2011 na skutek reportażu pokazanego w TVN "Uwaga".

-------------------------------------------------------------------------------
Czy urzędnicy popełnili błąd?
24 listopada 2011 19:50

Drogi w Polsce należy budować i to szybko - z tą opinią zgodzi się niemal każdy. Ale co zrobić w sytuacji, gdy zmieniony w ostatniej chwili i z zaskoczenia przebieg trasy rujnuje życiowe plany mieszkańców?

Państwo Matejkowie kupili atrakcyjną działkę przy wjeździe do centrum Koszalina niespełna rok temu. Od blisko 20 lat prowadzą sklep z elektronarzędziami i stara siedziba w centrum miasta przestała wystarczać rozrastającej się rodzinnej firmie. Na zakup działki z możliwością rozbudowy stojących na niej budynków Matejkowie wzięli olbrzymi kredyt - blisko półtora miliona złotych. Z pomocą prawnika i fachowca zajmującego się pomocą inwestorom szukali odpowiedniego terenu. Znaleźli działkę przy drodze wylotowej z miasta, którą sprzedawał upadły przedsiębiorca. Po zakupie Matejkowie zaczęli przenosić się do nowej siedziby. Jednocześnie przygotowywali rozbudowę - w czerwcu urząd miasta przepisał na ich nazwiska uzyskaną przez poprzednich właścicieli zgodę na powiększenie budynku. Bomba wybuchła miesiąc później, kiedy urząd poinformował, że uzgodnił nowy plan budowy pobliskiej drogi i teraz przebiegnie ona centralnie przez działkę Matejków.

- Zastępca prezydenta na pierwszym spotkaniu powiedział nam, że urzędnicy popełnili błąd nie informując nas o tym, że tu ma być droga i on nas za to przeprasza – mówi Renata Matejek.

O dziwo - po kilku miesiącach od wybuchu afery koszalińscy urzędnicy zmienili zdanie i teraz twierdzą, że w sprawie Matejków działali bezbłędnie.

Czy urząd miasta rzeczywiście dopiero w kwietniu nagle zmienił trasę przebiegu drogi? A może już wcześniej dopuszczał taką możliwość i zataił to przed nabywcami działki?

Prawniczka i doradca poszkodowanych przedsiębiorców zbadali dokumenty drogowców i podają argumenty na rzecz tej właśnie wersji.

- Pytaliśmy się czy miasto ma jakieś plany wobec tej nieruchomości. Odpowiadali, że nie – mówi Angelika Kotlicka, adwokat państwa Matejek.

- Nie zostaliśmy o tym poinformowani. Mimo tego, że od pierwszego dnia bardzo rzetelnie prowadziliśmy wszelkie procedury i sprawdzaliśmy działkę. Sprawdzaliśmy dokumenty, które normalnie się sprawdza i nie znaleźliśmy ani jednego śladu tam będzie droga – dodaje Krzysztof Bierzyński, pełnomocnik państwa Matejek.

Czy prezydent Koszalina, który w lokalnej telewizji chwalił się drogową inwestycją, zamierza teraz naprawić szkodę poniesioną przez koszalińskich przedsiębiorców?

- Prywatnie rozumiem państwa Matejków, ale pozostałe dyskusje to już jest słowo przeciwko słowu. Nie powstrzymamy budowy tej drogi, bo ta decyzja jest już podtrzymana przez wojewodę i to są już sprawy zaawansowane musimy wywłaszczyć i wypłacić odszkodowanie. Sformułujemy też propozycje wykupu przyległych działek po tej samej cenie, po której wycenił rzeczoznawca odszkodowanie – mówi Piotr Jedliński, prezydent miasta Koszalina.

Jeśli prezydencka propozycja nie pozwoli na rozbudowę firmy, przedsiębiorcy dostaną niewielkie odszkodowanie za zabrany grunt. Zgodnie z drogową spec-ustawą rzeczoznawcy nie biorą pod uwagę spadku wartości całej działki. Dla Matejków to życiowy dramat.
Maestro
 

Re: Jak nas widzą - opinie o mieszkańcacach Koszalina

Postprzez Pieprmin » 02 Sie 2012, 15:39

Student wypróbował Komorowskiego i Gaucka na Woodstocku
(Gazeta.pl/ Artur Lukasiewicz, Kostrzyn nad Odrą / 02.08.2012)

Młody student postanowił sprawdzić, czy prezydenci Polski i Niemiec rzeczywiście są tacy otwarci. - Mogę usiąść obok i zrobić sobie z panami zdjęcie? Komorowski po chwili ciszy: Tak, ale proszę wziąć ze sobą koleżankę.

- To nie miał być wygłup, ale drobny test. Bo obaj mówili tak ładnie o swobodach, wolności, otwartości. No, nie mogli się nie zgodzić, jakby to wyszło? - śmieje się Robert Bożek, student medycyny z Siemianowic Śląskich. - I mam fajną pamiątkę - dodaje.

Swoją propozycją student wywołał lekki popłoch wśród ochroniarzy. Zanim wszedł na scenę z 18-latką z Koszalina, borowcy urządzili im dłuższe badanie na "pirotechnikę", czy aby nie przenoszą materiałów wybuchowych. Na zdjęcie prezydenckie załapała się Anna Wanatowicz, licealistka z Koszalina. - Miałam właściwie nie pytać Komorowskiego, tylko opowiedzieć o koleżance, która potrafi go świetnie parodiować. Oczywiście, nie naruszając majestatu prezydenta - opowiada.

Joachim Gauck i Bronisław Komorowski długo opowiadali parotysięcznej widowni Woodstocku o wolności, szansach młodych pokoleń w zjednoczonej Europie, których oni nie mieli.
Pieprmin
 


Powróć do Koszalinianie

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości

cron