Władysław Rogowski

Koszalinianie - dawni i współcześni, dalecy i bliscy, znani i nieznani.

Władysław Rogowski

Postprzez Tadeusz » 19 Maj 2017, 21:24

Mój stryj, podporucznik Władysław Rogowski z 14. batalionu Żbik, dowódca plutonu. Pod Monte Cassino zajmował pozycje na wzgórzu 706. 12 maja został ciężko ranny, stracił wzrok, położono go wśród poległych. Odznaczony orderem Virturi Militari. We wniosku o nadanie orderu napisano: "ranny w lewe biodro nie zwraca na to uwagi - po odprowadzeniu rannych, wraca na punkt obserwacyjny", następnie jest "bardzo ciężko ranny, uderzony odłamkami kamieni i pocisku moździerzowego - traci wzrok; ostatnim wysiłkiem woli i świadomości wydaje jeszcze zarządzenia bojowe i wówczas dopiero kończy swą piękną służbę żołnierza".

W szpitalu amerykańskim na Sycylii odzyskał widzenie na jedno oko, wrócił na front. Po wojnie na emigracji w Anglii, związany przez rodzinę z Koszalinem, przyjeżdżał kilkakrotnie do miasta, które bardzo podziwiał. Zmarł w 2000 roku, prochy zgodnie z jego wolą sprowadzono do Polski, spoczywa na cmentarzu w Bydgoszczy. W kościele Ducha Świętego w Koszalinie znajduje się ufundowana przez niego tablica pamięci batalionu Żbik.
Tadeusz
 

Re: Władysław Rogowski

Postprzez Tadeusz » 19 Maj 2017, 21:29

Image
Tadeusz
 


Powróć do Koszalinianie

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

cron