Lusia Ogińska

Koszalinianie - dawni i współcześni, dalecy i bliscy, znani i nieznani.

Lusia Ogińska

Postprzez Udo » 24 Sie 2014, 08:18

Lusia OGIŃSKA, urodzona w 1974 roku w Koszalinie, wspaniała poetka, malarka, kulturoznawca, w pierwszym roku po urodzeniu wyjechała z rodzicami do Zamościa, w rodzinne strony. Pisze o Bogu i Ojczyźnie więc nie ma "prasy", jest niezauważana przez media, które jak raz nie lubią tego, co szanuje większość Polaków. Tym bardziej powinniśmy o niej pamiętać. Prywatnie żona Ryszarda Filipskiego, wybitnego aktora.

Artykuł na koszalin7.pl ----> Lusia Ogińska

Image
Udo
 

Re: Lusia Ogińska

Postprzez Krzysztof » 24 Sie 2014, 08:19

W szkatułce mojej pochowałam
pamiątki z pierwszych chwil szczęśliwych,
jest w nich historia nasza cała
i zawsze mogę ją ożywić...
Są tu skrzydełka srebrnej muchy,
które snom naszym pożyczyła,
słoń z porcelany - jak pień głuchy,
i wielka, głucha słonia siła.
Jest siódmy, siwy włos ze skroni
- te pierwsze sześć odeszło w ogień -
jest dzwonek, który już nie dzwoni,
bo chore serce ma, niemłode.
Jest pajęczyna zbita w kłębek,
co moc ma bardzo niezwyczajną,
zgubione serca w nitkę wprzędziesz,
i zaraz serca się odnajdą...
Jest pierwszy liść z pierwszego lasu,
i pocałunek na nim pierwszy,
i zegar co nie liczy czasu,
i pióro co nie pisze wierszy.
Jest fiolka deszczu z jarzębiny,
nieba kawałek - cerowany,
nos Mikołaja całkiem siny,
naleśnik pierwszy - nieudany.
Pierwsze zmarszczenie brwi ze złością,
i gwiazdka z twoim monogramem,
i skrzat zdziwiony maleńkością,
i pierwsze wstydy pochowane...
Aha! Są jeszcze suche głogi,
te pierwsze kwiaty na rocznicę,
są i przysięgi, i przestrogi,
i zasuszone tajemnice...

Jest diabli pazur, łza anioła,
jesienny wiatr zaczarowany,
i głos co na tym wietrze woła za odchodzącym wilkiem białym.
Jest pierwsze "kocham", "nienawidzę",
pierwsza jaskółka jest - niedoli,
i orle pióro z orlich skrzydeł...
I Polska, która ciągle boli...

Jest coś, co pierwsze się przyśniło...
Ta pierwsza i ostatnia miłość...

(Lusia Ogińska)
Awatar użytkownika
Krzysztof
Administrator
 
Posty: 792
Dołączenie: 26 Paź 2008, 22:18
Miejscowość: Koszalin

Re: Lusia Ogińska

Postprzez ZMarz » 24 Sie 2014, 08:22

Dobra trwałe
(Ewangelia św. Mateusza 6 19-21
Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje włamują się, i kradną. Gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się, i nie kradną. Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje.)

Pomyśl co stanie się, co będzie,
gdy twoją trumnę piach zaścieli,
czy w niebo weźmiesz swoje serce,
czy też pozwolisz zgnić mu w ziemi?!
Nie gromadź skarbów tu na ziemi,
gdzie rdza i czas je może zniszczyć,
gdzie mogą łupem paść złodziei,
zginąć wśród ruin i wśród zgliszczy.
Gromadźcie swoje dobra w niebie,
gdzie skarbiec szczodrze wypełniony.
Tam na twój skarb i tam na ciebie,
czekają święci i anioły.
Pytaj już teraz! Pytaj siebie,
póki tu jesteś, póki żyjesz
czy twoje serce będzie w niebie,
Czy w trumnie doczesności zgnije?

Lusia Ogińska
ZMarz
 

Re: Lusia Ogińska

Postprzez ZMarz » 24 Sie 2014, 08:31

Lusia Ogińska o kulturze.

Sztuka w dzisiejszym świecie niczego dobrego nie uczy. Przecież klasycznym zadaniem sztuki było, nie tylko krzewienie dobra, piękna i prawdy, ale także wypalanie zła. Dzisiaj artystą może być każdy – wystarczy, że potrafi epatować brzydotą, że skandalizuje, wynaturza rzeczywistość, a już staje się gwiazdą, czy bohaterem chwili. Media sztucznie nadmuchują wizerunek takiego „artysty”, a ten zaczyna wierzyć, że to co tworzy jest sztuką. Niestety „dzieła” i „twórcy”, którzy nam są prezentowani nadają się bardziej do badań jako jednostki chorobowe w szpitalach psychiatrycznych, niż do poważnej dyskusji o kulturze! Nie tylko w dziedzinach sztuki i kultury świat musi się zmierzyć z określeniem co ma sens i do jakiego celu prowadzi. Stajemy przed ostateczną decyzją, czy umrzemy jako ludzie, czy jako potwory? Ludzkość robi wszystko, żeby duchowo i moralnie się upośledzić, sprymitywizować, uwstecznić; a przecież nawet w przyrodzie, w ewolucji widać sens rozwoju, dążenie do doskonałości.

Patrząc na ludzi, wyczuwam w nich głód, pragnienie normalności. Normalnej sztuki, pięknego obrazu, wzruszającego filmu, zrozumiałego wiersza. Myślę, że nadchodzi epoka renesansu moralności, artyści mają przed sobą wielkie pole do uprawy, ziemia już za długo leżała odłogiem. Widać już jak postmoderniści dławią się własnym bezrozumem, jak się duszą swoim brakiem podstawowego poczucia estetyzmu.



„Polska jest jak plaster miodu” – z poetką Lusią Ogińską rozmawia Krzysztof Monticelli/ portal Fides et Ratio/ 15 mar 2011
ZMarz
 

Re: Lusia Ogińska

Postprzez ZMarz » 24 Sie 2014, 08:33

Polakiem być, to znaczy żyć z myślą o swojej Ojczyźnie, żyć ludźmi, historią, przeszłością i przyszłością. Ktoś mi kiedyś powiedział, że Polska jest jak plaster miodu, każda istota ma swoją osobną komórkę – rodzinę, dom, ale przecież ta mała rodzinna dziupla, to nadal jest część wielkiej całości, jeśli dbamy tylko o swój mikroświat a reszta nas nie interesuje, to gdy przyjdzie kataklizm, pożar, wojna i cały plaster się stopi, to nie oszczędzi i naszej cząsteczki! Za późno będzie na skargi typu: „Dlaczego? Przecież ja troszczyłem się o swój dom! Nie mieszałem się do polityki! Nikomu nie wyrządziłem krzywdy! Nie interesowałem się Niemcami, Ukraińcami, Rosjanami!” A być Polakiem to znaczy dbać o cały plaster, nie tylko o siebie! Polakiem być, to jest również równoznaczne z byciem katolikiem, jeśli stracimy wiarę – stracimy i tożsamość. Przyjęliśmy chrzest z rąk czeskich, ponieważ obawialiśmy się zbyt wielkich wpływów Niemiec, ale to właśnie od momentu przyjęcia Chrystusa, nasza tożsamość zaczęła się budować i krystalizować. Dziś powiadają nam, że jesteśmy europejczykami, nie ma granic, narodów, podziałów, różnic. Wszystkich, którzy te oczywiste różnice dostrzegają, traktuje się jako kryminalistów. Wszelkimi sposobami tresowani jesteśmy przez globalistów, aż dojdzie do takiego absurdu, że na murzyna będziemy mówić „biały inaczej”, na złodzieja „przedsiębiorczy inaczej”, a na dewianta „zdrowy inaczej”. Na końcu okaże się, że związek mężczyzny i kobiety – to związek dwóch prymitywnych seksualnie jednostek, które może uda się zresocjalizować w następnych pokoleniach!

Źródło: „Polska jest jak plaster miodu” – z poetką Lusią Ogińską rozmawia Krzysztof Monticelli/ portal Fides et Ratio/ 15 mar 2011
ZMarz
 

Re: Lusia Ogińska

Postprzez ZMarz » 24 Sie 2014, 08:34

Nie wiem, czy Polska zmartwychwstanie! Wierzę jednak, że szansę mamy, mieliśmy ją zawsze! Jeśli do tej chwili istniejemy jako naród, istniejemy na mapie świata, to znaczy, że albo Bóg pokłada w nas nadzieję, albo ma wielkie poczucie humoru. Sami wielokrotnie wstawialiśmy głowy pod gilotynę historii, jednak nam ich do końca nie ucięto! Myślę, że my jako naród się nie zmienimy, bo nas doświadczenia nie uczą. Jednak wiara, dziecięca, naiwna, słowiańska – to chyba właśnie ona nas ratowała?! Boska pomoc i Maryi wstawiennictwo są dla nas jedynymi aksjomatami, gwarantami istnienia, a nie, jak się to niektórym wydaje – traktaty! Umowy ludzką ręką spisane, mogą być ludzką ręką przekreślone – Boskie wyroki nigdy!

Źródło: „Polska jest jak plaster miodu” – z poetką Lusią Ogińską rozmawia Krzysztof Monticelli/ portal Fides et Ratio/ 15 mar 2011
ZMarz
 


Powróć do Koszalinianie

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

cron