Wybory partyjniacko-komunalne w Koszalinie - 2014

Wyślij odpowiedź


This question is a means of identifying and preventing automated submissions.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
BBCode włączony
[img] włączone
[flash] wyłączony
[url] włączony
Uśmieszki włączone
Przegląd tematu
   

Pełny widok Przegląd tematu: Wybory partyjniacko-komunalne w Koszalinie - 2014

Re: Wybory partyjniacko-komunalne w Koszalinie - 2014

Post przez ZMarz » 16 Lut 2015, 21:35

130 tysięcy głosów "wyparowało"? Sąd oddalił protest wyborczy

Sąd Okręgowy w Katowicach oddalił protest wyborczy byłej członkini Wojewódzkiej Komisji Wyborczej w sprawie 130 tys. głosów, które - jej zdaniem - „wyparowały” z protokołu głosowania w wyborach do śląskiego sejmiku. Odczytanie wyroku zagłuszył zebrany tłum skandujący „Na Białoruś, do Putina” i „hańba, dość bezprawia”.

- Zaufałam niezawisłości sądu i się zawiodłam. Nie dziwię się zgromadzonym ludziom, którzy twierdzą, że to standardy białoruskie, putinowskie - powiedziała po ogłoszeniu wyroku Dorota Stańczyk, była członkini Wojewódzkiej Komisji Wyborczej w Katowicach, która wniosła protest wyborczy.

Jak mówiła, "problem polega na tym, że wyrzucono do kosza 130 tysięcy głosów ważnych". - Najpierw dodano a potem skreślono te głosy - sprecyzowała i dodała, że będzie odwoływać się od dzisiejszego wyroku.

W podobnym tonie wypowiedział się Adam Słomka z Ruchu Byłych i Przyszłych Więźniów Politycznych „Niezłomni”. - To, co tutaj widzę jest bliższe standardom, jakie widziałem w Kijowie i Mińsku niż standardom w Londynie. Ta sprawa musi trafić do Strasburga - mówił.

Pomyłka komisji

Jak pisaliśmy, do pomyłki rzeczywiście doszło. Najpierw Wojewódzka Komisja Wyborcza ogłosiła, że liczba ważnych głosów oddanych w wyborach do sejmiku na Śląsku wynosi 1 481 479. Jednak potem zorientowano się, że podczas liczenia doszło do błędu i rzeczywista liczba głosów wynosi 1 348 961. Zdaniem Stańczyk prawdziwy protokół wyniku wyborów - z większa liczbą głosów - został zastąpiony falsyfikatem.

Stańczyk wniosła protest wyborczy w grudniu i złożyła osiem wniosków dowodowych. W takcie rozprawy, przed sądem stanęli m.in. Andrzej Czaputa, przewodniczący Wojewódzkiej Komisji Wyborczej i zarazem sędzia Sądu Okręgowego w Katowicach oraz jego pełnomocnik mec. Józef Koczur. Sąd odrzucił wszystkie wnioski dowodowe.

Podczas dzisiejszego ogłaszania wyroku i jego uzasadnienia zebrani na sali krzyczeli: „na Białoruś, do Putina”, „hańba, dość bezprawia”.

Źródło: TVN24

Re: Wybory partyjniacko-komunalne w Koszalinie - 2014

Post przez Flavi » 25 Sty 2015, 14:56

Od wyborów samorządowych minęły ponad dwa miesiące, ale Państwowa Komisja Wyborcza wciąż nie opublikowała wyników głosowania na stronie internetowej. "Brak tych danych jest sprzeczny z zasadą dostępu do informacji publicznej" - uważają radni z Białołęki.
Sprawą zainteresowali się Filip Pelc i Wojciech Tumasz, radni Białołęki należący do Wspólnoty Samorządowej Gospodarność. Pisemnie zwrócili się do PKW z prośbą o wyjaśnienie. "Jako że od wyborów samorządowych minęły już dwa miesiące, chcielibyśmy wyrazić zaniepokojenie faktem, że na stronie internetowej PKW wciąż nie zostały opublikowane wyniki głosowania w Warszawie" - czytamy w zapytaniu. - Cztery lata temu wyniki w internecie pojawiły się po dwóch dniach. Teraz minęły już ponad dwa miesiące, a w sieci wciąż ich nie ma - komentuje Pelc.

Gazeta.pl 24 stycznia 2015
http://bit.ly/1uLTtfd

Re: Wybory partyjniacko-komunalne w Koszalinie - 2014

Post przez wyborca » 23 Sty 2015, 13:17

znajomy napisał(a):
Koszaliniak napisał(a):Nie wiem czy to prawda, ale kolega dzwonił dziś do mnie, przysięgał i zaklinał się na wszystko, że to się wydarzyło naprawdę! Twierdzi, że przed drugą turą wyborów na prezydenta miasta widział jednego z kandydatów - na ulicy! Nie uwierzyłem mu, ale zaklinał się i powiedział, że mi to udowodni, że ma to na komórce bo zrobił zdjęcie. Kandydat co prawda nie oddalił się zbyt daleko od ratusza i kloca jego, bo stał na chodniku przy przystanku na Zwycięstwa obok starych Delikatesów, koło księgarni. Były tak kamery telewizyjne i fotoreporterzy, a pan kandydat zaszczycił rozmową zwykłego, szarego mieszkańca naszego grodu, który niepotrzebnie zaczął się go zaraz czepiać.

Odpowiadam koledze, że to było robione pod publiczkę na potrzeby kampanii wyborczej, a on mi na to, że wie o tym, ale to i tak niezwykłe, że kandydat wyszedł z ratusza na miasto. Wcześniej, powiada, nigdy to się nie zdarzało, wie dobrze, bo mieszka w centrum na Bogusia II i widzi każdego urzędasa wynoszącego swoje siedzenie z magistratu. Podobno są inni świadkowie, znajomi mojego kolegi, którzy mogą to potwierdzić. Po drugiej stronie ulicy zebrał się spory tłumek ludzi bardzo poruszonych tym wypadkiem, ludzie pokazywali sensacyjne zjawisko palcami i żywo wszystko komentowali. Jedna pani powiedziała, że nie wierzy własnym oczom, a druga kazała się nawet uszczypnąć czy przypadkiem nie śni.

Pisze o tym na waszym forum, bo wszędzie cenzura i mogą mi tego nie zamieścić, a ja przecież nie złośliwie, tylko z życzliwości.

brawo koszalin7


A ja widzialem jak naczelny z ratusza wysiadal dwa razy z limuzyny przed ratuszem, i pieszo bez niczyjej pomocy wchodzil do gmachu popracowac.
Podczas gdy w zaprzyjaznionym Slupsku prezes do pracy jezdzi rowerem.

Re: Wybory partyjniacko-komunalne w Koszalinie - 2014

Post przez znajomy » 22 Sty 2015, 08:35

Koszaliniak napisał(a):Nie wiem czy to prawda, ale kolega dzwonił dziś do mnie, przysięgał i zaklinał się na wszystko, że to się wydarzyło naprawdę! Twierdzi, że przed drugą turą wyborów na prezydenta miasta widział jednego z kandydatów - na ulicy! Nie uwierzyłem mu, ale zaklinał się i powiedział, że mi to udowodni, że ma to na komórce bo zrobił zdjęcie. Kandydat co prawda nie oddalił się zbyt daleko od ratusza i kloca jego, bo stał na chodniku przy przystanku na Zwycięstwa obok starych Delikatesów, koło księgarni. Były tak kamery telewizyjne i fotoreporterzy, a pan kandydat zaszczycił rozmową zwykłego, szarego mieszkańca naszego grodu, który niepotrzebnie zaczął się go zaraz czepiać.

Odpowiadam koledze, że to było robione pod publiczkę na potrzeby kampanii wyborczej, a on mi na to, że wie o tym, ale to i tak niezwykłe, że kandydat wyszedł z ratusza na miasto. Wcześniej, powiada, nigdy to się nie zdarzało, wie dobrze, bo mieszka w centrum na Bogusia II i widzi każdego urzędasa wynoszącego swoje siedzenie z magistratu. Podobno są inni świadkowie, znajomi mojego kolegi, którzy mogą to potwierdzić. Po drugiej stronie ulicy zebrał się spory tłumek ludzi bardzo poruszonych tym wypadkiem, ludzie pokazywali sensacyjne zjawisko palcami i żywo wszystko komentowali. Jedna pani powiedziała, że nie wierzy własnym oczom, a druga kazała się nawet uszczypnąć czy przypadkiem nie śni.

Pisze o tym na waszym forum, bo wszędzie cenzura i mogą mi tego nie zamieścić, a ja przecież nie złośliwie, tylko z życzliwości.



:lol: :lol: :lol:

brawo koszalin7

Re: Wybory partyjniacko-komunalne w Koszalinie - 2014

Post przez Rico » 10 Gru 2014, 20:23

"Sąd Okręgowy w Warszawie, IV Wydział Cywilny, wzywa Pana do uzupełnienia braków formalnych (…) poprzez: złożenie dokumentu, z którego będzie wynikało, że nazwisko wnioskodawcy w dniu wyborów było umieszczone w spisie wyborców w jednym z obwodów głosowania oraz 3.586 odpisów wniosku dla przewodniczących 3.585 komisji wyborczych w województwie mazowieckim oraz 1 odpisu wniosku dla komisarza wyborczego w terminie 7 dni pod rygorem zwrotu wniosku" – takie wezwanie otrzymał Maciej Białecki, pełnomocnik Warszawskiej Wspólnoty Samorządowej, który złożył do Sądu protest przeciwko nieprawidłowościom w wyborach.

Obywatel składając protest, wdał się w wojnę papierkową z biurokracją państwową, która będzie trwać zapewne tak długo, dopóki mu się odechce protestować. Dostarczenie 3,5 tys. odpisów wymaga zatrudnienia drukarni i poniesienia wysokich kosztów. Białecki ma zamiar dostarczyć 3,5 tys. kopii, ale każdy inny obywatel dałby sobie spokój już na tym etapie sprawy. Tak wygląda w praktyce możliwość składania protestów wyborczych.

Re: Koszalin story - z życia wyższych sfer

Post przez kibic » 08 Gru 2014, 13:08

Aho napisał(a):Piłkarz Stefan Mila, koszykarz Leszek Doliński, skrzypaczka Agata Szymczewska, lekkoatletka Małgorzata Hołub oraz kilkanaście innych osób postanowiło wyznać swoją wielką miłość do Koszalina, wykrzykując hasło i zamieszczając wielkie ogłoszenia w prasie - "Kocham Koszalin!". Zdziwienie wywołuje fakt, że wszyscy wymienieni, chociaż urodzili się w Koszalinie, dotąd o tym nie wiedzieli. Nagły przypływ miłości odczuli dopiero podczas wyborów samorządowych w 2014 roku, i to tylko w obecności jednego z kandydatów na prezydenta miasta.

Czytaj także - Pęknięte serce Platformy Obywatelskiej

To nie Stefan a Sebastian Mila mial banery,glosuje na P.Jedlinskiego,ale nie glosowal mial mecz,czy to falsz czy klamstwo?????

Re: Wybory partyjniacko-komunalne w Koszalinie - 2014

Post przez Chwal » 07 Gru 2014, 17:30

Im już nie wystarcza, ze wybory w takich miastach jak Koszalin są oszukane, co polega głównie na zawłaszczeniu biernego prawa wyborczego (prawa do bycia wybieranym) przez partie polityczne i pozbawieniu podmiotowości obywateli, oni jeszcze muszą sfałszować te oszukane wybory! Spektakularny przeskok Kościńskiej do obozu władzy, w którym nieformalnie jest od dawna, żeby zapewnić mu przewagę w Radzie Miejskiej jest oszustwem, które powinno być ścigane przez prawo jako przestępstwo przeciwko wyborom. Kościńska po prostu zmieniła werdykt wyborczy nawet tych bardzo niedemokratycznych i ułomnych wyborów. Traktowanie tego jako czegoś co mieści się w regułach gry politycznej, świadczy o tym, że naszych praw do życia w normalnym demokratycznym społeczeństwie strzegą w organach ścigania, prokuraturach i sądach, ludzie nieodpowiedzialni, którzy bardziej zainteresowani są troska o swoje kariery niż dobro publiczne.

Re: Wybory partyjniacko-komunalne w Koszalinie - 2014

Post przez Gość » 07 Gru 2014, 10:17

"Złodzieje wszystkich partii, łączcie się!"

Re: Wybory partyjniacko-komunalne w Koszalinie - 2014

Post przez to ja » 07 Gru 2014, 08:48

Chodzi o to żeby MIĘSO WYBORCZE poszło do urn i uprawomocniło UZURPATORÓW politycznych rządzących niepodzielnie Polska od 25 lat pod pozorami demokracji. A już liczenie tej makulatury, prawidłowość tej procedury, nadużycia itd. są BEZ ZNACZENIA, bo przecież nie o wybory chodzi tylko o UPRAWOMOCNIENIE politycznej hołoty u żłobu rozkradającej Polskę.

Re: Wybory partyjniacko-komunalne w Koszalinie - 2014

Post przez Gość » 06 Gru 2014, 09:28

Cyc178 napisał(a):Blondi znów się przefarbowała? No to Platforma ma problem, tutaj nawet wrota sztormowe nie pomogą


Potencjał korupcyjny Platformy wzrósł w Koszalinie wydatnie. Ogromne musi być przekonanie PO o tym, że "władzy raz zdobytej, nigdy się nie oddaje" skoro do istniejących już poważnych problemów z korupcją dokłada sobie nowe.

Góra

cron