Prof. Jerzy Przystawa (1939-2012)

Wyślij odpowiedź


This question is a means of identifying and preventing automated submissions.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
BBCode włączony
[img] włączone
[flash] wyłączony
[url] włączony
Uśmieszki włączone
Przegląd tematu
   

Pełny widok Przegląd tematu: Prof. Jerzy Przystawa (1939-2012)

Re: Prof. Jerzy Przystawa (1939-2012)

Post przez Windi » 07 Paź 2017, 16:32

Profesor Jerzy Przystawa

3 listopada minęła druga rocznica śmierci prof. Jerzego Przystawy. Człowieka wybitnego, prekursora walki o zmianę ordynacji wyborczej w naszym Kraju. Człowieka, który otworzył mi oczy na dzisiejszy „porządek” ustrojowy, na fatalną dla Ojczyzny „konstytucję Kwaśniewskiego”, uwłaszczającą partie polityczne na Polsce i jej Obywatelach.

Gdyby nie Profesor, dziś z pewnością byłbym kimś zupełnie innym. Pewnie uległbym, jak miliony z nas, propagandzie pomagdalenkowych partyjno-urzędniczych klanów, że żyjemy w systemie idealnym, demokratycznym, że wszystko jest w zasięgu naszej woli, że jest dobrze i będzie jeszcze lepiej!

Był człowiekiem odważnym i bezkompromisowym w walce o godność i prawa Obywateli. Na początku lat 90., gdy wszyscy (w tym ja) zachłyśnięci byli pozorami wolności, On mówił, że skoro jednym z elementów ustrojowego fundamentu jest Sejm, a drugim ordynacja wyborcza decydująca o selekcji posłów, to w interesie Polski jest, aby wybory do Sejmu były przeprowadzane w formule „jednomandatowych okręgów wyborczych”. Gdyby wówczas go posłuchano, dziś bylibyśmy potęgą...

Wcześniej, kiedy w 1981 r. ogłoszono stan wojenny, organizował strajk na Uniwersytecie Wrocławskim i pierwszy podziemny Regionalny Komitet Strajkowy Solidarności Dolnego Śląska. W 1982 r. został aresztowany, a następnie internowany w więzieniu w Nysie.

W 1989 r., nie godząc się z polityką Okrągłego Stołu i chcąc doprowadzić do odbudowy Związku Solidarność, przystąpił do tzw. Porozumienia Szczecińskiego na rzecz demokratycznych wyborów w NSZZ „Solidarność”. Został wybrany na członka sekretariatu krajowego tego porozumienia. Po II Zjeździe Solidarności wystąpił oficjalnie ze związku.

Dzisiejszy prezes stowarzyszenia Ruch Obywatelski na rzecz JOW, Wojciech Kaźmierczak, tak Go wspomina: „Profesor Przystawa wywarł olbrzymi wpływ na moje życie i również na życie wielu młodych ludzi. Był wielkim humanistą. Potrafił pokazać własnym przykładem, na czym polega prawdziwy patriotyzm – że to rozumna troska o dobro wspólne, że to bardziej rozum niż emocje, bardziej rozsądne działanie niż tylko piękne słowa”.

Janusz Sanocki, jeden z animatorów Ruchu JOW, z którym Profesor przebywał w „internacie”, mówi o Nim: „Był człowiekiem o niezwykle silnym poczuciu patriotyzmu i obowiązku. Żelaznej konsekwencji. Był jak niezłomny rycerz, który z raz podjętego zadania nigdy się nie wycofuje. Miał stalowe zasady etyczne. Nie mieścił się w nich żaden kompromis. Okoliczności przyziemne, jakieś ludzkie interesy, ciągoty, pycha nie istniały dla Niego. Skoro oczywistość JOW jest pełna, Profesor uważał, że należy tylko upowszechnić ideę, a potem sama swoją własną słusznością zostanie wprowadzona w życie”.

Mnie zaś na zawsze zapadły w pamięć Jego słowa z kapitalnego tekstu „Naród na kolanach”, który napisał u schyłku życia 24 lutego 2012 r.: „Pora, żeby Naród Polski wstał z kolan. Przestańmy zachowywać się jak dziady proszalne. Polska jest nasza, a nie bandy cwaniaków, którzy ponadawali sobie wszelkie możliwe przywileje i uważają, że tak już na wieczność zostanie. Przestańmy chodzić do nich z petycjami, prośbami i wnioskami. Skoro pozostawili nam tylko drogę buntu, to trzeba się zbuntować”.

Obiecuję, że nie spoczniemy dopóty, dopóki nie wystawimy Tobie pomnika, którym będzie zmiana ordynacji wyborczej, Profesorze. Tak nam dopomóż Bóg.

Paweł KUKIZ

Re: Prof. Jerzy Przystawa (1939-2012)

Post przez Admini58 » 20 Lip 2016, 11:08

OŚWIADCZENIE
wygłoszone w Sejmie 30 stycznia 2015 roku

Bardzo długo nie było w polskim Sejmie warunków do tego, żeby wyrazić szacunek i uznanie tym współczesnym Polakom, którzy bezinteresowną pracą zasłużyli się Rzeczypospolitej, nie pełniąc żadnych funkcji państwowych i politycznych i pozostając poza obiegiem polityki partyjnej. Dopiero wejście do Sejmu ruchu społecznego, jakim jest Kukiz'15, stwarza możliwość oddania honoru tym ludziom.

Prof. Jerzy PRZYSTAWA – bo jemu chcę dzisiaj w Sejmie Rzeczypospolitej wyrazić cześć i uznanie – wcześniej niż ktokolwiek inny dostrzegł główną przyczyną słabości i niewydolności Państwa Polskiego, zasadniczą wadę ustrojową, jaką jest ordynacja wyborcza, tak zwana proporcjonalna. Oddaje ona całą polityczną władzę wąskim oligarchicznym grupom partyjnym, zamiast obywatelom, pozbawia Polaków podmiotowości politycznej oraz praw wyborczych, w szczególności biernego prawa wyborczego.

Kiedy zmarł w listopadzie 2012 roku, pisano, że odszedł „wielki Polak”, „człowiek gigant”, „bohater narodowy trudnej epoki”, „charyzmatyczny lider i niekwestionowany autorytet”. Takim był w istocie prof. Jerzy Przystawa - człowiek o wielkiej inteligencji, erudycji, wiedzy, charyzmie i głębokiej wrażliwości. Naukowiec, fizyk, humanista, wychowawca, niezmordowany organizator, świetny mówca i retor, doskonale władający piórem publicysta i felietonista.

Niestrudzony bojownik o zmianę ordynacji wyborczej, gorący rzecznik jednomandatowych okręgów wyborczych (JOW). Twórca Ruchu na rzecz JOW, organizator setek spotkań i konferencji, paneli, szkoleń, obozów edukacyjnych. Autor kilkunastu książek, a także setek artykułów i felietonów na temat systemu wyborczego. Jego działania przyczyniły się do zwiększenia świadomości obywatelskiej Polaków, szczególnie młodych, którym próbowano wcześniej wmówić, że panujący w Polsce system partyjniacki, to demokratyczna normalność. Wykazując, że jest on odległy od standardów demokratycznych, pozwolił odzyskać wielu Polakom nadzieję oraz wiarę w demokrację.

Pociągał za sobą innych ludzi, imponując prawością, wiernością przekonań, szczodrością, poświęceniem, bezinteresownością. Za swoją postawę często płacił wysoką cenę – konspiracji i więzienia politycznego. Za ujawnienie mechanizmów afery FOZZ, przez 14 lat był ciągany po sądach. Kiedy jednak w jego obecności ktoś skarżył się na niedogodności czy szykany, odpowiadał, że sam nigdy nie oczekiwał od Ojczyzny zapłaty ani nawet wdzięczności. Przypominał, ilu Polaków straciło życie w bezinteresownej walce o wolność.

Był wielkim patriotą, ale jego patriotyzm nie był krzykliwy, na pokaz, ale przejawiał się jako rozumna troska o dobro wspólne, bardziej angażująca rozum niż emocje i przejawiająca się w rozsądnych działaniach, a nie tylko pięknych słowach czy egzaltowanych gestach.

Wysoka Izbo,

Czujemy się spadkobiercami profesora Jerzego Przystawy. Tak jak On – czujemy się odpowiedzialni wobec Polski i przyszłych pokoleń Polaków. Zapamiętamy Pana Profesora Jerzego Przystawę jako Wielkiego Polaka i Wielkiego Człowieka.

Bogu dziękuję za to, że postawił na drodze mojego życia Męża Stanu, jednego z najwybitniejszych Polaków doby współczesnej.

Stefan ROMECKI

Re: Prof. Jerzy Przystawa (1939-2012)

Post przez Pedro » 07 Lip 2015, 16:02

Image

Re: Prof. Jerzy Przystawa (1939-2012)

Post przez Gruby » 25 Kwi 2014, 06:16

Ukąszenie Okrągłego Stołu, zamiast nas pobudzić i zaktywizować, sparaliżowało naszą wolę budowy społeczeństwa prawdziwie obywatelskiego, oddało nasz państwo w ręce pieczeniarzy i kompradorów.

Źródło: Jerzy Przystawa, Żądło 1989/ czerwiec, 2012

Re: Prof. Jerzy Przystawa (1939-2012)

Post przez Flavi » 27 Lis 2013, 17:03

Jerzy Przystawa. Charyzmatyczny lider i niekwestionowany autorytet

Prof. Jerzy Przystawa należy do najwybitniejszych polskich myślicieli i wizjonerów przełomu XX i XXI w. Sformułowanie postulatu, którego realizacja powinna tworzyć podstawy gmachu nowej Rzeczypospolitej, wymagało błyskotliwej inteligencji, erudycji i dalekowzroczności.

W sytuacji, gdy dyskurs polityczny środowisk antyreżimowych lat 80. i 90. XX w. w żaden sposób nie nawiązywał do porządku konstytucyjnego II Rzeczypospolitej, poprzestając na enigmatycznym żądaniu "demokracji", "wolnych wyborów" i "pluralizmu związkowego", konieczne było wypracowanie alternatywnego ustroju państwa. Prof. Jerzy Przystawa wskazał, że skoro jednym z elementów ustrojowego fundamentu jest Sejm, a drugim - ordynacja wyborcza decydująca o selekcji posłów, to w interesie Polski jest, aby wybory do Sejmu były przeprowadzane w formule "jednomandatowych okręgów wyborczych".

Niestety, ustrój wprowadzony po rozmontowaniu tzw. komunizmu nawiązuje do instytucji poprzedniego ustroju i w istotnych aspektach je kontynuuje. Ordynacja wyborcza jest tego najlepszą ilustracją. Przy innych szczegółach technicznych, ordynacja III RP efektywnie działa jak ordynacja PRL-owska - jedną partię hegemoniczną zastąpiło kilka oligarchicznych, obywatele nie mogą korzystać z biernego prawa wyborczego, a selekcja posłów i elit nadal odbywa się na zasadzie doboru posłusznych, a nie wybitnych. Podsumowując ten stan, prof. Przystawa określił sytuację obywateli RP w charakterystyczny dla siebie sposób mianem "chłopów pańszczyźnianych". Pomimo wszelkich różnic pomiędzy statusem takich chłopów, a statusem dzisiejszych "obywateli", sformułowanie to – jakkolwiek brzmi dla nas gorzko - jest nad wyraz adekwatne.

Jednak, sama inteligencja nie wystarcza do tego, aby znakomity nawet postulat stał się znany w skali całego kraju. Do tego niezbędne są jeszcze charyzma i wytrwałość. Prof. Jerzy Przystawa posiadał te cechy. W publicznych wystąpieniach i kontaktach osobistych przystępnie wyjaśniał znaczenie postulatu JOW i zdobywał sympatię słuchaczy. Przez ponad 20 lat działalności zorganizował dziesiątki konferencji i odczytów, był pomysłodawcą i organizatorem "Marszu na Warszawę", podróżował w najbardziej odległe strony Polski. Przy tym wszystkim, był niezwykle ofiarny, samemu finansując koszty swojego zaangażowania. Był inicjatorem wielu akcji społecznych, protestów i manifestacji. Jerzy Przystawa był człowiekiem czynu, częstokroć niczym dowódca na froncie pierwszy wyskakiwał z okopów, gdy jego żołnierze pozostawali ukryci przed ogniem przeciwnika. Niekiedy trudno było rozpoznać w Nim profesora, szczególnie gdy w firmowej koszulce JOW wzywał do udziału w ogólnonarodowym Ruchu.

Był niezmordowanym publicystą, opublikował drukiem i w internecie setki artykułów. Również w tej aktywności się wyróżniał, bowiem inaczej niż wielu innych publicystów, Jerzy Przystawa nie wygłaszał swoich opinii i spostrzeżeń z wysokości profesorskiej katedry, pozwalając czytelnikom podziwiać dzieło dostojnego eksperta, nawet pomimo tego, że jego dorobek jak najbardziej uzasadniał przyznanie mu drugiego tytułu naukowego, w dziedzinie innej niż fizyka. Przeciwnie, publikował i angażował się w gorące dyskusje niemalże z każdym zainteresowanym czytelnikiem na kilku portalach internetowych (asme.pl, prawica.net, salon24.pl, nowyekran.pl), na innych przedrukowywano jego teksty. Każda wymiana zdań pod Jego artykułami chociażby nie spotkała się z uznaniem, była okazją do poznawania dzięki Niemu różnych aspektów funkcjonowania i znaczenia systemu wyborczego, nie tylko w Polsce, a dosadne i trafne sformułowania zdobywały licznych czytelników.

Te wszystkie działania sprawiły, że prof. Jerzy Przystawa nie tylko zdefiniował, lecz wprowadził termin "jednomandatowe okręgi wyborcze" do powszechnego użytku. Jak powszechny jest to użytek niech świadczy to, że został on wprowadzony do języka prawnego (obecnego kodeksu wyborczego). Należy to podnieść, gdyż zanim Jerzy Przystawa sformułował hasło "jednomandatowe okręgi wyborcze", w przestrzeni publicznej funkcjonował termin "ordynacja większościowa". Z oczywistych powodów, pojęcie "jednomandatowe okręgi wyborcze" jest nie tylko bardziej precyzyjne, lecz również daleko bardziej nośne.

Dzięki tym cechom charakteru i wytężonej pracy, Jerzy Przystawa pozyskiwał coraz więcej zwolenników, którzy z upływem czasu utworzyli Obywatelski Ruch na rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych. Ruch ten stanowi ewenement nie tylko w Polsce, lecz również na skalę europejską. O ile bowiem protesty przeciwko elitom politycznym są powszechne, niezależnie od tego czy artykułowane na Zachodzie, w Centrum czy na Wschodzie Europy, wśród licznych postulatów mających charakter ekonomiczny nie słychać żądania zmiany metody selekcji elit odpowiedzialnych za wykreowanie struktury permanentnego kryzysu (Grecja, Hiszpania, Portugalia), a włoscy sojusznicy z ruchu Maggioritario odłożyli już swój obywatelski oręż do lamusa. Natomiast jeśli podnoszony jest postulat wprowadzenia "okręgów jednomandatowych", ma to raczej charakter koniunkturalny niż systemowy (Rumunia), wyrażany pod wpływem rozwoju wydarzeń, niż w wyniku pogłębionej refleksji (Bułgaria).

Przy całej doniosłości postulatu jednomandatowych okręgów wyborczych w wyborach do Sejmu, jego Autor pozostał przemilczany i niedopuszczany przez elity państwa do zabrania publicznie głosu. To przemilczenie nie jest przypadkowe. Publiczna dyskusja na temat ordynacji wyborczej i jednomandatowych okręgów wyborczych każdorazowo obnaża nie tylko miałkość obecnych elit politycznych, lecz również fasadowość tzw. demokracji, którą zafundowano Polakom w 1989 r.

Jerzy Przystawa nie ustawał w głoszeniu postulatu jednomandatowych okręgów wyborczych, dbał o jego integralność i konsekwentnie odrzucał pomysły jego uzupełnienia o inne postulaty, które miałyby zapewnić wprowadzenie JOW do Sejmu, w szczególności był przeciwnikiem czynnego uczestniczenia Ruchu JOW w wyborach na zasadzie list partyjnych. Wprawdzie nie wszyscy podzielali to w pewnym sensie ortodoksyjne stanowisko, nikt z sympatyków czy działaczy JOW otwarcie go nie zakwestionował. Profesor wyrażał pogląd, że jedynie aktywność i ofiarność Polaków, ich masowa obecność na ulicach polskich miast, również na ulicach otaczających Sejm, zapewni odzyskanie dawno utraconych praw wyborczych. Zwykle unikał zabierania głosu w sprawach innych niż ordynacja wyborcza, lecz ponieważ bliskie mu były sprawy edukacji Polaków, wskazywał również na fatalny stan polskich szkół i nauczycielskiego stanu. Jest autorem wyjątkowego pomysłu zapewnienia wynagrodzeń nauczycieli na poziomie wynagrodzeń wysokich urzędników państwowych bez konieczności ponoszenia nakładów finansowych.

W ostatnim okresie życia był świadkiem bezowocnych prób wpływania obywateli na bieg spraw w naszym państwie poprzez różnorodne akcje referendalne. Na ich tle sformułował dramatyczne wezwanie, w jak zawsze znakomitym tekście Naród na kolanach (24.02.2012):

Pora, żeby Naród Polski wstał z kolan. Przestańmy zachowywać się jak dziady proszalne. Polska jest nasza, a nie bandy cwaniaków, którzy ponadawali sobie wszelkie możliwe przywileje i uważają, że tak już na wieczność zostanie. Przestańmy chodzić do nich z petycjami, prośbami i wnioskami. Skoro pozostawili nam tylko drogę buntu, to trzeba się zbuntować.

Ten apel zdobył szeroką popularność w polskiej blogosferze, nawet wśród tych, którzy nie podzielają opinii o JOW lub nie dostrzegają ich fundamentalnego znaczenia dla Polski. Niech stanowi on motto dla kolejnych woJOWników i ich dzieci. Jak bardzo te słowa są aktualne okazało się ponownie 8 listopada 2013 r., niemalże w pierwszą rocznicę śmierci Profesora, kiedy to kolejne głosowanie potwierdziło zasadność również innych Jego słów o obywatelach - dzisiaj jednocześnie rodzicach, którzy mogą jedynie BŁAGAĆ sejmowych karbowych, żeby zechcieli ogłosić referendum.

Jego bogaty dorobek oczekuje i zasługuje na utrwalenie dla przyszłych pokoleń, chociażby wprowadzenie w życie postulatu JOW nie miało wkrótce lub w ogóle nastąpić. Od nas samych i naszych Rodaków zależy jak wyzyskamy dla sprawy naszego Narodu postulat Jednomandatowych Okręgów Wyborczych oraz jak odpowiemy na wezwanie Jerzego Przystawy.

Cześć Jego pamięci!

Paweł Kawarski

Listopad 2013, tekst dostępny m.in. na koszalin7.pl (http://koszalin7.pl/jow/prof-przystawa/ ... rytet.html)

Re: Prof. Jerzy Przystawa (1939-2012)

Post przez Flavi » 27 Lis 2013, 17:01

Kiedyś, za czasów, których nie pamiętają już najstarsi górale, mieliśmy w Polsce dwa programy telewizyjne, które miały zaspokajać naszą ciekawość świata i spraw na nim się dziejących. Potem, po odejściu komunistów i Armii Czerwonej, nasi opiekunowie podarowali nam setki różnorakich, bajecznie kolorowych kanałów telewizyjnych, w których można przebierać do woli i w dowolnej kolejności, i które powinny pokrywać całe spektrum zainteresowań polskiego, a może też i światowego odbiorcy. Moim osobistym, historycznym osiągnięciem jest fakt, że udało mi się wpaść na temat, na który żaden z tych setek kanałów informacyjnych nie zwraca najmniejszej uwagi i, ze swej strony, na przekór telewizyjnej rzeczywistości, temu tematowi poświęciłem już setki tekstów publicystycznych, a nawet kilka książek. Mam na myśli procedurę wyborczą do Sejmu RP. Czy to jest w ogóle możliwe, żeby temat, trwale i stale, nieobecny w tych wszystkich "kanałach", nieobecny w pismach zarówno "prorządowych", jak i w "antyrządowych", mógł mieć jakiekolwiek znaczenie dla naszego życia publicznego, mógł być ważną sprawą państwową i obywatelską?

Prof. Jerzy Przystawa (1939-2012)
(przypomniane przez Zmieleni.pl w listopadzie 2013)

Re: Prof. Jerzy Przystawa (1939-2012)

Post przez Gogo2 » 19 Wrz 2013, 13:27

Image

Jerzy Przystawa w Świerku – ostatnie dwa lata

Takie oto motto życiowe po wielokroć formułował Profesor Jerzy Przystawa: psim obowiązkiem inteligencji jest myślenie, i publikowanie swych przemyśleń. Myślenie co zrobić, aby było lepiej.

Chciał i umiał ludzi zobowiązywać. Swą ciekawością ich myśli. Zadbaniem o ich potrzeby. Z kurtuazją, niekiedy nawet przesadną. Zawsze w poczuciu pewnej misji, jej wagi i powagi. Zdawał się przy tym nie mieć wątpliwości, jak się zachować, co robić. Nie czekał na okazje, swoim przekonaniem co trzeba atakował rozmówców. Ale na ogół nie wprost. Rysował alternatywne pseudo-logiczne scenariusze postępowania, zmuszając rozmówcę do własnego wyboru.

W 1971 roku spotkaliśmy się w Międzynarodowym Centrum Fizyki Teoretycznej w Trieście, zamieszkaliśmy też razem u wspaniałej pani Angeli Maganii przy via Tigor 9. (Angela była Słowenką, robiła znakomite pizze na grubym spodzie drożdżowym i niezapomnianą leguminę na grzanym winie z kurzym żółtkiem). Treścią stażów naukowych dla młodego pokolenia była oczywiście fizyka – dyskusje, seminaria, wykłady i rozmowy o nich. Wkrótce okazało się, że Jerzy ma też inny zamysł – poznanie ludzi i związanie ich ze sobą na płaszczyźnie edukacji politycznej lub organizacji nauki. Coraz uroczyście zapraszał obiecujących naukowców, zwłaszcza Włochów i Amerykanów, na wspólny lunch, podczas którego zmuszał rozmówców do oceny bieżących zdarzeń politycznych. Co ciekawe, rozmówcy cenili jego dociekliwość w tych sprawach, jakże odległych od badań fizyki teoretycznej. Szło za tym często zaproszenie takich rozmówców do udziału w Zimowych Szkołach Fizyki Teoretycznej w Jaszowcu, którymi miał zasłynąć Uniwersytet Wrocławski.

W pierwszych latach 90., po transformacji ustrojowej pierwotna euforia nadziei Polaków powoli gasła – spadkobiercy PRL-u trzymali się mocno w polityce i coraz mocniej w słabnącej gospodarce, afery i korupcja narastały, królowali ci, którzy potrafili ukraść pierwszy milion. Dlaczego tak jest, mimo że są w Sejmie i Rządzie ludzie nowi, o rodowodzie solidarnościowym? – myślało się z niepokojem. W 1992 roku Jerzy zaprosił nas do Wrocławia na tajemniczą konferencję. Dowiedzieliśmy się wtedy, że nowi polityce odmawiają rzetelnej analizy afery FOZZ oznaczającej straty budżetu państwa idące w miliardy złotych, że się tego tematu panicznie boją. Potrzebny jest uczciwy sposób wyboru odważnych posłów – stwierdził Jerzy Przystawa – inny niż wybory list partyjnych. Tak oto w Polsce pojawiła się idea ordynacji brytyjskiej – wyboru posłów w jednomandatowych okręgach wyborczych. Tak powstał Ruch Obywatelski na rzecz JOW.

Znaliśmy się więc od ponad 40 lat, współpracowaliśmy w Ruchu JOW od 1992 r. We wrześniu 2010 r. Jerzy przyjął propozycje pracy w NCBJ w Świerku. Pracowaliśmy w sąsiednich pokojach, 201 i 202, w tzw. Budynku Fizyki.

Około południa zwykle coś piliśmy – on herbatę, ja kawę. Nie chciał ciastek, częstowaliśmy się nawzajem gorzką czekoladą wyłuskiwaną z granatowych opakowań. Rozmawialiśmy o przeszłości, teraźniejszości i oczywiście o przyszłości. Polskie skandale polityczne traktował z ironią, jako coś naturalnego – system wyborów partyjnych po prostu musi generować korupcję. System wyborów jednomandatowych wyłoni inną elitę władzy, uczciwsza, odpowiedzialną, związaną z wyborcami. W okresie I Solidarności i internowania w stanie wojennym poznał wielu wybitnych działaczy, i był rozczarowany widząc później, jak system partii wodzowskich (leninowskich, jak pisał) wciąga ich i oddala od ludzi, których wcześniej uczciwie i z sercem reprezentowali. Teraz niejeden nawet nie spojrzy – mówił – mijając w wielkiej limuzynie, jako poseł czy redaktor.

Mówiłem mu – wielu z nich znasz z okresu wspólnej walki, masz dobre pióro, pamięć, zmysł sarkazmu, wykorzystaj, opisz po swojemu. Kiwał głową – są teraz pilniejsze sprawy. Jedna afera niepokoiła go jednak szczególnie i pisał o niej parokrotnie – fałsz i zamęt stworzony i następnie spetryfikowany wokół okoliczności śmierci ks. Jerzego Popiełuszki.

Po przybyciu do Świerka, latem 2010, bez przerwy pracował. Pisał artykuły do prasy, repliki blogowe, listy do polityków. Telefonował do osób znaczących, do Honorowych Patronów Ruchu JOW. Przygotowywał przemówienia na kolejne Konferencje Ruchu JOW, jeździł po Polsce z wykładami. Co kilka tygodni przychodził pocztą do Świerka egzemplarz pisma Polonii Kanadyjskiej z Jego politycznym komentarzem.

Gdy w Rumunii pojawił się projekt wyborów jednomandatowych, grupa warszawska Ruchu JOW poszła z wyrazami poparcia pod Ambasadę Rumunii. Jurek zareagował głębiej – pojechał do Rumunii, aby rozpoznać sprawę z bliska.

Z pewnym zaskoczeniem przyjął fakt, że jego popularyzacyjne wykłady z fizyki dla humanistów, jeszcze we Wrocławiu, spotkały się z szerokim i żywym zainteresowaniem. Już w Świerku kompletował te materiały, składając je w książkę "Odkryj smak fizyki". Później, komentując napastliwą recenzję jednego z profesorów i gorące do niej repliki, mówił z żartobliwym ubolewaniem: Taka już moja dola, za co się wezmę, to kończy się awanturą.

W ostatnich dwóch latach spotykaliśmy też się wielokrotnie w starym domu przy ul. IX Poprzecznej w Aninie, którego krzaczaste otoczenie Jerzy przez wiele tygodni pracowicie karczował i wygładzał. Nigdy nie opowiadał dowcipów. Lubił jednak wieczorami, po dniu pracy, zasiąść do dyskusji nad szklanką czerwonego włoskiego wina nalewanego z 5-litrowego gąsiorka. Z przyjaciółmi, woJOWnikami, politycznymi uczniami, z dr Krystyną Chmieleńską, z córką Agnieszką i synem Czesławem z dziećmi, ze współmieszkańcem Maciejem Tarko.

Ostatnio, od końca 2011 roku, posępniał. O swej chorobie mówił niechętnie. Podobnie odnosił się do porad dietetycznych swoich przyjaciół. Ale gdzieś na przełomie czerwca i lipca 2012 stanął przede mną, siedzącym za biurkiem w pokoju 201. Z dąsem niechęci mówił o siedliskach raka w organizmie, o zarejestrowanych przerzutach, o chemii i innych kuracjach, których próbował. Przedstawiałem mu dobrodusznie swą wiedzę o rewelacjach leczenia klasztornego – dieta, brokuły, brukselka. Pokiwał głową i poszedł. Później zrozumiałem, że to była propozycja pożegnania. Której nie sprostałem, której nie podjąłem. Może dla tego, że sam słabowałem w owe dni.

Przez ostatnie dni w Świerku, we wrześniu 2012 – odmawiał rozmów. Skupiony na swych myślach, odpowiadał co najwyżej zdawkowo. W poniedziałek 8 października nie przyszedł do pracy. Gdy doń zadzwoniłem, chcąc się umówić na wtorek, odparł z rozbawieniem: – Ależ ja jestem teraz we Wrocławiu, w szpitalu.

To była ostatnia chwila rozbawienia między nami. Późniejsze rozmowy przez telefon przyjmował zniechęcony, głosem coraz bardziej zmęczonym, chrapliwym. A ja wciąż telefonowałem w oczekiwaniu, że znowu nastąpi przełom, że Jerzy Przystawa powróci do swej wybornej jakości i życiowej weny.

Nie wrócił. Mówiłem Mu w kilka dni potem, już nad trumną: Dulce, decorum est pro partia mori…

Andrzej Czachor

Re: Prof. Jerzy Przystawa (1939-2012)

Post przez Flavi » 28 Sie 2013, 11:28

Wykonane przez koszaliński Ruch JOW (2013), prezentowane w Stoczni Gdańskiej - historycznej Sali BHP

Image

Re: Prof. Jerzy Przystawa (1939-2012)

Post przez Flavi » 28 Sie 2013, 11:27

Wykonane przez koszaliński Ruch JOW (2013), prezentowane w Stoczni Gdańskiej - historycznej Sali BHP

Image

Re: Prof. Jerzy Przystawa (1939-2012)

Post przez Flavi » 28 Sie 2013, 10:56

Image

Góra

cron